Kobiety wykonujące wolne zawody i prowadzące własne firmy wbrew pozorom nie mają łatwego życia. Roczne urlopy macierzyńskie czy wakacje bez komórki i laptopa są nie dla nic. Dla niemal 44 proc. profesjonalistek, największym wyzwaniem w zawodowej pracy jest zapewnienie sobie stałych dochodów. W zamian dostają jednak niezależność i poczucie, że same kształtują swój los.

Irlandzcy statystycy wyliczyli, że średnia przewidywana długość życia dla kobiet wykonujących wolne zawody to 86 lat, a tych zatrudnionych przy pracach niewykwalifikowanych – 81 lat. Czy to znaczy, że wykonując tzw. wolny zawód i pracując na swoim wybieramy życie łatwe, miłe i przyjemne?

Większość kobiet, które obecnie wykonują wolne zawody, pracowało na etacie. Dla nich założenie własnej firmy to był skok na głęboką wodę i poświęcenie się pasji.

Jak wynika z badania Deutsche Bank przeprowadzonego wśród osób wykonujących wolne zawody, dwukrotnie więcej kobiet niż mężczyzn pracuje na etacie (ponad 20 proc. kobiet i ponad 10 proc. mężczyzn). Jednak niemal dwie trzecie (65 proc.) ma jednoosobową działalność gospodarczą, a dodatkowo niecałe 13 proc. prowadzi samodzielnie firmę lub jest wspólnikiem w spółce.

Co powoduje, że kobiety decyduję się założyć firmę?

Zwykle myśl, żeby założyć coś własnego kiełkuje przez lata, ale brakuje impulsu, czasem odwagi, by to zrobić. Często takim impulsem jest ciąża i dziecko. Po jego urodzeniu i pozostaniu przez jakiś czas w domu, nie chcą już wracać do korporacji. Kobiety – właścicielki firm chcą mieć możliwie duży kontakt ze swoim dzieckiem, dlatego na początku pracują, gdy maluchy śpią. Potem, gdy interes się rozwija, korzystają z pomocy mężów, babć i opiekunek.

Badanie Deutsche Bank pokazało, że osoby wykonujące wolne zawody różnie oceniają zalety tego trybu pracy. O ile zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn najważniejsza jest elastyczność miejsca i czasu pracy (odpowiednio 50 i ponad 58 proc.), to okazuje się, że panie częściej przywiązują wagę do możliwości dbania o równowagę pracy i życia osobistego. Bardziej niż mężczyźni doceniają również ponadprzeciętne zarobki i prestiż społeczny, który jest związany z ich profesją.

Wydaje się naturalne, że kobiety doceniają przede wszystkim elastyczność oraz równowagę życia osobistego i pracy, którą umożliwia tego typu zawód, w końcu często łączą rolę profesjonalistki z innymi obowiązkami, np. rodzicielskimi – komentuje Waldemar Jarek, odpowiedzialny za rozwój oferty kredytowej dla klientów indywidualnych i mikroprzedsiębiorców w Deutsche Bank. Kobiety jako osoby „wielozadaniowe” poszukują nie tylko atrakcyjnej i zadowalającej pracy. Chcą mieć też margines bezpieczeństwa dla pełnienia swojej roli w rodzinie i związku.

Dlatego też równowaga praca – życie, którą odnajdują w wykonywaniu pracy na własną odpowiedzialność, a taką jest właśnie wolny zawód, jest kluczowym elementem podjęcia decyzji ekonomicznych o uruchomieniu własnego biznesu. Można powiedzieć, że role społeczne są źródłem decyzji ekonomicznych. Choć z drugiej strony odpowiedzialność ekonomiczna czasem wygrywa z funkcjami społecznymi – gdy muszą wcześniej wrócić do pracy, by „nie wypaść z obiegu” – mówi prof. Małgorzata Bombol ze  Szkoły Głównej Handlowej. Duża część kobiet nie może w stu procentach poświęcić się dziecku ponieważ utrata kontaktu z firmą przez prawie rok jest często równoznaczna z ogłoszeniem bankructwa. W czasie kiedy one zajmują się dzieckiem, konkurencja nie śpi i podbiera im klientów, na których lojalność pracowały często przez lata.

Konkurencja mobilizuje

Ale własna firma, szczególnie prowadzona przez profesjonalistów, to również wyzwania. Największym jest duża konkurencja. Równocześnie dla kobiet, właścicielek firm, zdecydowanie większym problemem niż dla mężczyzn jest zapewnienie sobie regularnych dochodów – na tę odpowiedź wskazało niemal 44 proc. kobiet. – To wynik kobiecego pragmatyzmu, który pozwala im niwelować negatywne skutki psychologiczne wyniszczającej gry rynkowej. Dla mężczyzn walka i konkurencja to niezbędny do działań katalizator, kobietom bardziej potrzebna jest pewna sytuacja finansowa i spokojniejsza przyszłość – mówi prof. Bombol.

Decydując się na wykonywanie tych zawodów oraz stawiając na własną przedsiębiorczość kobiety są ponadstandardowo wyczulone na kwestie wolności w obrocie gospodarczym, samostanowienia, własnej sprawczości, życia zgodnie z własnymi dążeniami, odpowiedzialności za siebie i innych oraz prestiżu związanego z wykonywanym zawodem. Badanie Deutsche Bank pokazało, że mężczyźni częściej jako wyzwanie traktują walkę z konkurencją, szukanie nowych zleceń, czy odpowiedzialność prawną za wykonywaną pracę, natomiast dla kobiet nieco częściej powodem do zmartwień są kwestie czysto finansowe. Szczególnie na początku istnienia firmy brak regularnych płatności lub ich opóźnienia potrafią spędzać im sen z powiek.

Respondentki biorące udział w badaniu nieco częściej wskazywały też na brak dostępu do zewnętrznego finansowania (prawie 18 proc.) oraz trudności z otrzymaniem kredytu bankowego przy nieregularnych dochodach (niespełna 20 proc.).

Warto więc w tym miejscu przypomnieć, że o ile jeszcze kilka lat temu przedstawiciele profesji zaliczanych do grona wolnych zawodów mogli mieć trudności z zaciągnięciem kredytu, np. na rozwój działalności, tak obecnie banki coraz częściej kierują swoją ofertę bezpośrednio do nich, tworząc odrębne procesy ułatwiające tej grupie klientów pozyskanie finansowania – zapewnia Waldemar Jarek.

Zadowolony klient to podstawa

Ogół badanych chciałby kredyty przeznaczone na rozwój działalności wydać przede wszystkim na wyposażenie gabinetu lub biura w specjalistyczny sprzęt. Tymczasem kobiety najchętniej przeznaczyłyby takie pieniądze na szkolenia (26 proc.) lub sprzęt komputerowy (16 proc.). Profesjonalistki zapytane o kluczowy aspekt, umożliwiający dalszy rozwój działalności, częściej niż mężczyźni wskazywały na dobrą lokalizację biura lub gabinetu (13 proc.), a także właśnie dostęp do zewnętrznego finansowania (niemal 6 proc.). Choć w przypadku ankietowanych obu płci zdecydowanie najważniejsze jest pozyskiwanie nowych rynków zbytu dla swoich usług – taką odpowiedź wybrało niemal 38 proc. badanych. Nasze bohaterki dodają do tego jeszcze jeden niezwykle ważny aspekt: rekomendacje. W niektórych branżach bez nich praktycznie nie ma możliwości zdobycia nowych zleceń.

Jak mówi Waldemar Jarek z Deutsche Bank zaciągając kredyt na inwestycje, możemy równocześnie efektywniej dysponować środkami własnymi, które mogą wtedy równolegle „pracować”, przynosząc dodatkowe korzyści. – Tym bardziej, że akurat w obecnej sytuacji rynkowej, z rekordowo niskim poziomem stóp procentowych, kredyty są stosunkowo tanie – zapewnia. – Warto więc zastanowić się, czy skorzystanie z kredytu inwestycyjnego i to w oferowanej profesjonalistom uproszczonej ścieżce, nie będzie bardziej opłacalnym posunięciem niż inwestowanie własnych środków.

Profesjonalistki dbają o emeryturę

Zaskakuje również stosunek do dodatkowego odkładania na emeryturę. Odsetek kobiet odkładających na emeryturę poza obowiązkowymi składkami ZUS wynosi aż 42 proc. i jest nie tylko dość wysoki na tle ogółu społeczeństwa (z danych pochodzących z „Diagnozy społecznej” wynika, że na emeryturę oszczędza dodatkowo zaledwie 21,2 proc. Polaków), ale także nieco wyższy niż wśród mężczyzn wykonujących wolne zawody (niecałe 41 proc.).

Jest to tym bardziej istotne w przypadku kobiet, ponieważ na ograniczenie wysokości ich świadczeń wpływa w głównej mierze zdecydowanie krótsza kariera zawodowa. Dodatkowo, kobiety żyją przeciętnie dłużej, więc i ich emerytura trwa o kilka lat więcej – komentuje Waldemar Jarek z DB. – Cieszy więc, że aż tyle kobiet wykonujących wolne zawody samodzielnie dba o godną emeryturę.

Co w największym stopniu skłoniło respondentki do takiego działania? Obawa przez niedostateczną emeryturą wypłacaną w ramach ZUS (ponad 68 proc.), a także niepokojące doniesienia medialne dotyczące wysokości emerytur w przyszłości (21 proc.). (INFOR)

testuj        gfds        kup

Advertisements